piątek, 29 sierpnia 2014

Ice Bucket Challenge

Nowy trend wylewania sobie na łeb lodowatej wody oraz wpłacanie pieniędzy na walkę z nieuleczalną chorobą stwardnienia zanikowego bocznego (ALS).

Uważam, że wylewanie na siebie lodowatej wody jest totalnym idiotyzmem, które może się skończyć tragicznie dla uczestnika ze względu na szansę wystąpienia szoku termicznego natomiast przekazanie pieniędzy na walkę z chorobą jest wyjebistym pomysłem.

Trzeba być świadomym tego, że to głupie i niebezpieczne wylewanie wody jest bardzo dobre, jeżeli skłonić się w kierunku marketingowym.

Dlaczego?

Dlatego, że boom na tą akcję zaczął się w momencie kiedy weszło to w środowisko gwiazd typu: Robert Downey Jr, Mark Zuckerberg, Oprah Winfrey i wiele innych znamienitych osobistości którzy to kolejno nominowali swoich przyjaciół.

Motłoch dla którego są to autorytety dopiero wtedy dowiedział się co to jest i czemu to służy, czyli stało się to coraz bardziej popularne i modne.

O ile sama choroba mnie w ogóle nie śmieszy tak wasze zachowanie jak zwykle zresztą tak. Co najmniej 50% z osób, które się tym podnieca nie wie co to ALS i nie widzi potrzeby o tym doczytać – bo o ile niewiedza nie jest wstydem tak mówienie o czymś o czym nie ma się żadnego kurwa pojęcia jak najbardziej.

Suma sumarum aby nie wchodzić w szczegóły tłumaczę sobie to w ten sposób, że wylewanie sobie wody na łeb jest pewnego rodzaju show (dodatkiem do zrobienia czegoś dobrego) bez którego 80% społeczeństwa tego po pierwsze, nie zrozumie a po drugie, się nie zainteresuje.

Natomiast według mnie myślą przewodnią powinno być to, że jeżeli ktoś przekaże jakąkolwiek kwotę na pomoc drugiemu to i niech sobie wylewa 537 wiader na łeb i dodatkowo stworzy ogromnego kutasa z piasku na plaży – liczy się tylko to, że pomaga w walce z chorobą.


Buzzz Astral